sobota, 7 listopada 2015

Podróżowanie w przestrzeni


Podróżowanie w przestrzeni

Otwieram szerzej okno, do rozmyślań przenikają resztki
ze studni, z nadżartych cegieł; niepotrzebnie tracą kształt,
jakby życie miało być tylko przeszłością.
Albo zniekształconym zarysem wierzchołków wzgórz-
raz wzniesione są zaledwie ułamkiem równowagi.

Kogo obchodzą pachnące pestki pękające pod ziemią,
przeobrażają się w energię; im częściej dotykam
miejsc - więcej bólu, który wschodzi i odbija
piętno, kaleczy najbardziej skomplikowaną pułapkę.

Możliwe, że można prościej przemijać, wystarczy nie schodzić
ze ścieżki, nie tłumaczyć ile rat pozostało do spłaty,
spinając pośladki biec tu i teraz, nie dać się
lękom o przyszłość ruin.