niedziela, 9 marca 2014

wiersz o rybach

może napiszę wiersz o rybach

dziadek uczył mnie łapać robaki
po burzy wypełzały z ziemi
trzymałam je w lodówce 

Malina do wódki zjadł trzy
pozostałe mogły być zabójcze
więc wyrzuciłam
łuski przez okno

czekaliśmy w milczeniu na branie
siedem razy 

przypominałeś pierwszorzędną miłość
do greckiej kuchni 
śledzie z beczki wciąż nas dzielą

w morzu
w tym do którego nie mogę dojechać

Małgorzata Południak















2 komentarze:

  1. un bateau de transport de maisons... sur des langues de chat..:)))

    OdpowiedzUsuń