czwartek, 21 kwietnia 2011

frozen fish

coś na ten ciepły wiosenny dzień










7 komentarzy:

  1. to są te rzeczy, które tak lubię w Twoim wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. a chaque poisson son casier.. beau!

    OdpowiedzUsuń
  3. od dziś będę głosić wszem i wobec, że mrożone ryby są najpiękniejsze! REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
  4. rześko się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Twoje wyczucie formy i koloru, ale chyba już o tym pisałam :))), a może tylko komuś opowiadałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. *dziękuję Ryszardzie, ja lubię komentarze w Twoim wydaniu :}
    *ELFI every fish has its own pound :}
    *tymonsyl tylko trzeba je w tym stanie utrzymać ;}
    *Andrzej powiew przyszłej zimy ;}
    *Jolanta tego mi jeszcze nie mówiłaś :} dzięki
    *przepraszam, że tak hurtowo odpowiadam, wiosna nie sprzyja komputerom :}

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne prace. Zupełnie inne niż wszystkie. Inspirujące

    OdpowiedzUsuń