niedziela, 27 marca 2011

butla na wietrze





















 wróciłam do formy sprzed lat dziesięciu , butli, które lepiłam z wałeczków, i które gdy traciłam czujność lepiły się same i kręciły jak śmigła ;}

czerwona glina od Wojtaszka , porcelana,
63 cm wysokość, 49 szerokość, 19 cm podstawa do 7,5  u góry

9 komentarzy:

  1. ach, czerwona glina od Wojtaszka...jest piękna! butla jest w związku z tem przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki w związku z tem :}
    czerwona glina , czyli szamot kolor ma bardzo ładny, choć glina tłusta i lepka jest a ja nie przyzwyczajona , miła odmiana po żółci szamotowej, której nie znoszę

    OdpowiedzUsuń
  3. j'aime la forme, la matière et la couleur..
    et ce n'est pas un poisson d'avril!

    OdpowiedzUsuń
  4. mi to się tylko ta co się na żółto lub różowo wypala ostała, też nie lubię jej koloru :)
    ładnie ci się zwichrowała, bardzo to fajnie z twoim szkliwieniem wygląda
    wrobel

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna butla.
    Piękny różyk się pokazał w detalu zdobienia. Co to?
    Lubię ten szamot, choc trafiaja się w nim pozawymiarowe kamulce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Elfi, merci
    wrobel, zółty paskudny jest :}
    Andrzej ten różyk to róż transparentny Carl J., a z kamulców chętnie usypałabym kurchanik ;}
    Dziękuję Dabroart :}

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspanniała praca, podziwiam i pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń