sobota, 30 października 2010

nowa dostawa karasi

karasie















stawek




i roślinka





pudelka 12 / 12 cm, do skompletowania w Sklepie Rybnym

8 komentarzy:

  1. Karasie z kminkiem...czym to popic? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie ostatnio tylko spirytus wchodzi ;}
    rozcieńczany oczywiście :}
    moc musi być

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz dwa zezowate karasie
    zrobiły wyścigi na trasie
    Z Wrocławia aż do Szczecina
    (to tam, gdzie się morze zaczyna).

    Niestety, przez słaby swój wzrok,
    Myliły się ciągle, krok w krok.
    Choć przez to puszczały im nerwy,
    płynęły zawzięcie, bez przerwy.

    ;))) tak mi się skojarzyły karasie i wierszyki Ł.Dębskiego z Wrocławia ;)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. nie na temat, ale w klimacie ,no i miejsce się zgadza :}

    Por i tor

    Raz na dworcu w Krotoszynie
    wtargnął por na tor środkowy.
    Ekspres pora nie ominie !
    Gwałtu, rety, nie ma mowy!
    Ale dróżnik nie próżnował,
    drążek szarpnął nie na żarty.
    Pora w porę uratował,
    przerzucając na tor czwarty.
    W porze jednak tkwi przekora,
    o poprawie nie ma mowy!
    We Wrocławiu tkwi na torach.
    Lecz tym razem...
    tramwajowych !

    Urszula Kozłowska "To i sio"

    OdpowiedzUsuń
  5. Pod Breslau raz cztery karasie
    myślały, że uciec uda się
    spod noża. Nadzieja ich wszelka
    wnet padła. – Do pieca w pudełkach
    wrzucone zostały przez Basię.

    OdpowiedzUsuń
  6. no, no , robi się krwawo ;}

    OdpowiedzUsuń