niedziela, 25 kwietnia 2010

namotałam ...
dla wielbiciela motyli  (pozdrowienia :} ), więc miało być kolorowo



szamot malowany angobami, ryby i koper szkliwione

Aldona ,nie martw się, Twój Marian już gotowy, tylko więcej prac muszę dorobić ;}


6 komentarzy:

  1. masz niesamowita moc, totalnie w moim klimacie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie łączysz chropowatość starego drewna i ceramiki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie namotane !!!
    przynajmniej tym razem nie zazdroszczę aż tak właścicielowi pracy :D, no mam swoje szuwary
    dziękuję raz jeszcze !

    OdpowiedzUsuń
  4. aż chciałoby się schować w takich szuwarach... są bajeczne...

    OdpowiedzUsuń
  5. jest PIĘKNIE.............PIEKNIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. proste formy a całość CUDNA !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń