piątek, 25 grudnia 2009

z miłości do ryb wszelkich...
rybne epitafia




szamot malowany angobami, częściowo szkliwiony, rybne części wypalane w atmosferze redukcyjnej, całość palona kilkakrotnie, temperatury 1050 do 1230 C, 47 / 47 cm pojedynczy panel.

4 komentarze:

  1. rybki biedne ... ale prace jak zwykle fascynujące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... ta ryba chyba protestuje przeciwko zjadaniu karpi na Święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. córcia się pyta: "czemu kawał ryby tu jest?"

    temperatury 1050 do 1230C żadna ryba nie przeżyje.....a tu chociaż "kawał" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dlatego takie usmolone :}

    OdpowiedzUsuń