poniedziałek, 21 czerwca 2010

butla wcale nie wiosenna

upalona butla ( Ilona wie o co chodzi :} )


 
wytrzymała cztery upały, albo pięć ,już straciłam rachubę i cierpliwość

z pozdrowieniami dla Kataryniarzy  :}
i do zobaczenia ,oby ;}

17 komentarzy:

  1. Kapitalna ta butla, bardzo mi się podoba.
    Jest i zdjęcie pieca, super!
    pzdr

    kocie żarcie strasznie śmierdzi !

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawał sprzętu :) (Kępka?)
    Muzyczka super, lubię w kółko Macieju (Nyman...)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ ona zarośnięta cudnie:)))!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ryszard - dziękuję, a co do karmy, cóż, ja mam ten komfort, że puszczam piec i wychodzę :}
    Andrzej - Kępka,tylko pospinany bo za mało mocy i pali jak głupi, ostatnio już w ogóle nad nim nie panuję.
    Cynka - zarośnięta jak cała moja chałupa teraz :}

    OdpowiedzUsuń
  5. Ryszard , a tak w ogóle, to oprócz tego, że śmierdzi to efekty jakoweś są ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiele było efektów, bo to za niska temp była. Jeszcze na tym popracuję, oczyszczę i wypoleruję i może pokażę. Z innych efektów moja żona Dorotka kazała mi to wynieść z pracowni!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. no ładnie :} a jesteś pewien ,że redukowałeś kocią karmą a nie kotem ? :}

    OdpowiedzUsuń
  8. No przecież karmą, Whiskas z wątróbką!
    Już nie śmierdzi, wypolerowałem je woskiem ale to dalej nic wielkiego, chociaż coś w nich jest..

    OdpowiedzUsuń
  9. :))) uśmiecham się, bo mój mały witraż, nad którym obecnie pracuję przedstawia te same rośliny i też w błękitach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę, że przeczesujesz bloga ;}
    butla jest w Krakowie, blisko :}
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. uuuuuu to masz prawie rok :} do obejrzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. a z mojej rachuby wychodzi, że 3 lata :)
    zaglądać będę na pewno, bo niezmiennie zauroczonam jest :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. nie dobijaj mnie upływem czasu

    OdpowiedzUsuń